Świat się zmienia. Także Ukraina. Za rok będzie już inna, za dziesięć nie poznacie jej.

Trzeba więc jechać teraz. Ruszam z Andrzejem (patrz wyprawa dookoła Bałtyku) siódmego września z Przemyśla. Stąd tylko sto kilometrów do Rawy Ruskiej. Siedemdziesiąt lat wcześniej tam się właśnie urodziłem. Trzy miesiące później to małe miasteczko zostało zajęte przez wojska niemieckie a pod koniec września znalazło się pod okupacją sowiecką. W mieście istniało getto i wymordowana została cała żydowska ludność. Mnie się ostało. Wprawdzie jestem Polakiem, ale o przypadek nie trudno. Wróciliśmy do Polski i już nigdy poźniej nie widziałem swego gniazda. To było inspiracją wyprawy na Ukrainę. Reszta jest przy okazji.

Trasa wyprawy biegnie z Przemyśla przez Rawę Ruską, Lwów, Iwano-Frankowsk, Kołomyje, Czerniowce, Kamieniec Podolski, Odessę, Mikołajew, Teodozję, Jałtę, Sewastopol aż do stolicy Krymu Simferpola gdzie zakończymy podróż. Razem dwa tysiące kilometrów wspaniałej przygody.

Użytkownik: alfa / Hasło: alfa
Ale spokojnie, pilnował mnie będzie system Trim-track wysyłając moją aktualną pozycję do sponsorującej firmy:


Alfa-Alarm w Szczecinie
http://www.alfa-alarm.pl/